Home Medycyna Odzież ochronna jednorazowego użytku

Odzież ochronna jednorazowego użytku

written by diana Lipiec 24, 2015
Istnieją gałęzie przemysłu, w których stosowane są wyjątkowo surowe zasady higieny. Można do nich zaliczyć przetwórstwo spożywcze, zakłady mięsne, zakłady produkcji wędlin, restauracje i inne przedsiębiorstwa, w których powstaje żywność przeznaczona dla ludzi. Szczególne zachowanie higieny niezbędne jest także w szpitalach, laboratoriach, zakładach fryzjerskich i salonach kosmetycznych, a także np. w lakierniach.

W takich miejscach niezbędna dla pracowników jest ochronna odzież jednorazowa, która zapobiega przenoszeniu się drobnoustrojów i działaniu szkodliwych substancji na człowieka. Odzież taka to przede wszystkim fartuchy i płaszcze jednorazowe, kombinezony, czepki, ochraniacze na obuwie, rękawiczki jednorazowe, maski ochronne na twarz. W zależności od przeznaczenia elementy odzieży jednorazowego użytku mogą być wykonane z papieru, z włókniny polipropylenowej, z wiskozy, z folii, lateksu itp. Każdy z tych materiałów wykazuje specyficzne właściwości np. folia jest wodoodporna, zaś włóknina zapewnia komfort pracy poprzez odprowadzanie ciepła i wilgoci na zewnątrz. Mimo jednorazowego użytku, odzież powinna spełniać wymogi ochronne właściwe dla danej branży oraz nie utrudniać wykonywanie czynności związanych z danym stanowiskiem pracy. W niektórych przypadkach powinna mieć także specjalne atesty i certyfikaty umożliwiające stosowanie jej w kontakcie z żywnością lub w medycynie.

1 comment

1 comment

Kryspin Lipiec 15, 2016 at 8:07 am

Jestem malarzem, który wykonuje swoje usługi na terenie Krakowa i w okolicach. Od niedawna używam kombinezonu ochronnego jednorazowego użytku. Posiada on oddychający materiał, który nie wchłania cieczy, również nie przyczepiają się do niej żadne małe cząstki. Ubranie jest bardzo odporne na rozerwanie, jest lekkie i nie krępuje ruchów. Muszę przyznać, że jest ono o wiele wygodniejsze, on zwykłych codziennych ubrań, których nie da się doprać po skończonej pracy. Klienci również zaczeli mnie postrzegać jako profesjonalistę, a nie zwykłego „robola”. 

Leave a Comment